Praca w trakcie studiów. Czy jest Ci to potrzebne?

Pomijając argumenty materialne, czy praca dorywcza w czasie studiów coś Ci da?

Zaczniemy od rzeczy oczywistych, czyli Twojego CV. Aplikacja o pracę, która zawiera tylko wykształcenie, musisz przyznać, prezentuje się dość słabo. Nawet jeśli studiujesz ambitny kierunek lub dwa. W rubryce doświadczenie zawsze jest miejsce na Erasmusy i wolontariaty. Szczególnie te ostatnie coraz bardziej zyskują na znaczeniu. Masz je w planie – świetnie, nie – może to jeszcze przemyśl.

A teraz postaw się na miejscu przyszłego, potencjalnego pracodawcy. Nie wie o Tobie nic poza treścią zawartą w CV.

Ile nawet ta niezwiązana z dalszą karierą działalność zawodowa powie o Tobie, zależy od Twojej umiejętności analizy własnych doświadczeń oraz zaangażowania w osobisty rozwój.

Jak dowolną pracę dorywczą przekuć w osobisty sukces? Przeczytaj nasze porady.

 

Nieważna jaka, uczy punktualności.

Gdy podejmujesz staż lub pracę w zawodzie nikt nie będzie tracił czasu i cierpliwości byś pojął, jak ważna to umiejętność. Będziesz się spóźniać lub przychodzić niewyspany, szybko znajdą kogoś innego. Lepiej poczuć na swojej skórze ten obowiązek jeszcze w trakcie studiów, by potem mieć łatwiej. Dowiesz się, czy potrzebujesz godzinę, czy 15 min., by zebrać się rano z łóżka, czy lubisz mieć przygotowane wcześniej ubranie i posiłek do pracy, czy wolisz działać spontanicznie tuż przed wyjściem. Ta wiedza nie tylko zaoszczędzi Ci stresu w i tak trudnych początkach w nowej pracy, ale też będzie ciekawą lekcją o samym sobie.

 

Nauczysz się efektywnie współpracować z drugim człowiekiem.

W pracy lepiej trzymać emocje na wodzy. Dzięki konieczności ścierania się w różnych sytuacjach z różnymi ludźmi nabędziesz cierpliwości i wyrozumiałości, zarówno do osób, z którymi ciężko Ci znaleźć wspólne zdanie, jak i do zadań, których nie jesteś fanem. Zdobędziesz nieocenione przygotowanie do reagowania w sytuacjach kryzysowych, w końcu z niejedną już miałeś do czynienia. Będziesz wiedzieć, jak rozmawiać z przełożonym. Mniej gaf gwarantowane.

 

Nauczysz się rozdzielać życie prywatne od zawodowego.

Nikt tego nie lubi. W idealnym świecie wykonujemy pracę marzeń w grupie ludzi, którzy są jednocześnie naszymi przyjciółmi. Otóż trzeba tę wizję włożyć w bajki. Przynajmniej dla większości z nas. Im szybciej pojmiesz subtelną różnicę między jednym a drugim, tym szybciej nad nią zapanujesz. Co to znaczy? Na przykład przełożenie prywatnej rozmowy na czas po pracy, zamiast w trakcie; czy przygotowanie na sytuację, gdy w środę wieczorem Twoi przyjaciele organizują spontaniczną imprezę, a Ty masz o 8:00 rano spotkanie.

 

Obowiązkowość i dokładność.

Wykonać zadanie to jedno. Prawdziwa satysfakcja pojawia się, gdy zrobione jest perfekcyjnie. I to jest mega ważna umiejętność. Pracować najlepiej jak się potrafi i dawać z siebie wszystko, by osiągnąć zamierzony rezultat. A potem móc podpisać się pod nim swoim imieniem i nazwiskiem, i do końca świata być z tego dumnym. Żeby coś wielkiego osiągnąć, najpierw trzeba przejść swoje, pokonać niejedno i odnieść całą masę pomniejszych i często na pozór nieważnych sukcesów. Jeśli w każde powierzone zadanie będziesz od początku wkładać serce, wejdzie Ci to w nawyk. I odwrotnie, jeśli teraz zaczniesz się poddawać lenistwu i niedbalstwu, za kilka lat będziesz zbierać tego plony.

 

Nie ma znaczenia, czy robisz inwentaryzację, obsługujesz klientów restauracji, czy obdzwaniasz klientów banku, tylko od Ciebie zależy ile z nich wyniesiesz.

Wykorzystuj każdą okazję, by nauczyć się czegoś więcej. Przyda Ci się to w dorosłym, samodzielnym życiu.

Nie masz doświadczenia, nie przejmuj się, szkolimy!

Zapisz się na rozmowę o pracę!